|
Samorządy poszczególnych zawodów działają na podstawie ustaw, w związku z przepisem art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. Przesłanką ustawowego określenia organizacji danego zawodu w formie samorządu jest to jedynie, aby był to „zawód zaufania publicznego”.
Takim samorządom państwo oddaje swoje (wszystkie lub niektóre) uprawnienia nadzorcze nad wykonywaniem zawodu, w przeciwieństwie do innych zawodów, gdzie odpowiednie kompetencje albo leżą w wyłącznej gestii administracji publicznej (np. taksówkarz, nauczyciel), albo po prostu nie istnieją, zaś weryfikatorem prawidłowego wykonywania zawodu jest „niewidzialna ręka rynku” (np. kucharz).
Nie byłoby dobrze dla zainteresowanych (odbiorców usług), gdyby weryfikacji prawidłowości wykonywania zawodu lekarza, notariusza, adwokata, architekta itp. miała dokonywać wyłącznie owa „niewidzialna ręka rynku”. Istota zawodu zaufania publicznego polega m.in. na tym, że klient (np. osoba oskarżona, pacjent, inwestor) musi zawierzyć swojemu adwokatowi, lekarzowi, architektowi, bowiem jego wiedza zawodowa ma charakter szczególny, a wykonywanie zawodu podlega szczególnym rygorom deontologicznym. Dlatego istota zawodu zaufania publicznego polega też na tym, że to właśnie korporacja zawodowa sprawuje – w myśl art. 17 ust. 1 Konstytucji – „pieczę nad należytym wykonywaniem danego zawodu”. Przejmowanie przez państwo tych uprawnień osłabia etos profesjonalizmu i źle służy interesom klientów, wbrew licznym w Polsce zwolennikom omnipotencji państwowej, którzy uważają, że funkcję strażnika prawidłowego wykonywania zawodu zaufania publicznego najlepiej wypełni urzędnik państwowy. Tak było w PRL, gdzie kontrolę nad wszystkim sprawował aparat państwowy. W krajach demokratycznych, do których Polska należy od prawie 20 lat, podział władzy między państwo (rząd) i korporacje terytorialne, zawodowe i inne jest rzeczą naturalną, a to, czy ze swoich uprawnień samorządy korzystają zgodnie z literą i duchem prawa – weryfikuje ostatecznie sąd. |