Krupnicza dawniej i dziś Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu

W ostatnim czasie natknąłem się na bardzo ciekawą serię artykułów pióra i obiektywu Pana Andrzeja Augustyńskiego pod tytułem "Co nam zostało z tamtych lat..." zamieszczoną na portalu MM Moje Miasto .

Szczególną uwagę zwróciłem na interesujące nas okolice siedziby Izby na ulicy Krupniczej w 2 części fotoretrospekcji poświęconej dzielnicy Piasek.

Zapraszam na krótką podróż w czasie i jedncześnie bardzo dziękuję Panu Andrzejowi za wyrażenie zgody na publikację tego ciekawego materiału.

Dariusz Wójtowicz

 

Fragment ulicy Krupniczej

 

 

Po prawej stronie widoczny jednopiętrowy, murowany dom rodziny Mieroszewskich pod numerem 11. W głębi zabudowania Dolnych Młynów, które znikły bezpowrotnie w 1945 r. Młyn został wybudowany i uruchomiony w 1658 r. przez wielkorządcę zamku krakowskiego, Hieronima Wierzbowskiego, w celu wspomożenia dochodów królewskich. To właśnie tu rozpoczął się jeden z największych pożarów w dziejach Krakowa, który wybuchł w lipcu 1850 r. i zniszczył bezpowrotnie wiele cennych obiektów. Budynek Dolnych Młynów widoczny na zdjęciu jest już nowym, odbudowanym w 1867 r. obiektem, posiadającym XIX-wieczną neogotycką formę.

Dziś idąc Krupniczą mijamy znany ze starego zdjęcia dom pod numerem 11, zachowany prawie w nienaruszonym stanie, w którym mieści się obecnie dyrekcja Okręgowego Urzędu Miar w Krakowie. Zaś na terenie ówczesnych Dolnych Młynów obecnie stoi Szpital Specjalistyczny im. J. Dietla, pomiędzy ulicą Skarbową i placem Mieczysława Kuznowicza. Zarówno Dolne Młyny, jak i Górne, zlokalizowane na terenie dzisiejszego Domu Plastyków przy Łobzowskiej, były zasilane wodami Rudawy doprowadzonymi w 1237 r. z polecenia Władysława Łokietka.

Była to tzw. Młynówka Królewska, która przez Łobzów i Krowodrzę wzdłuż Łobzowskiej i Garbarskiej dopływała do młynów królewskich i kończyła swój bieg, wpadając do głównego koryta Rudawy w okolicach gmachu "Sokoła", tuż przed mostem na Rudawie zlokalizowanym w miejscu dzisiejszego skrzyżowania Piłsudskiego i Retoryka.

 

Ulica Krupnicza, widok z wylotu Loretańskiej 

 

 

Typowo podmiejska, częściowo drewniana i parterowa zabudowa. Po lewej stronie widać jednopiętrowy, murowany dom z latarnią pod numerem 6, który stoi do dnia dzisiejszego. Po drugiej stronie ulicy pod numerem 5, na miejscu dzisiejszego domu "Pod Matką Boską", zbudowanego w 1890 r., w ówczesnym dworku znajdował się pierwszy zakład znanego krakowskiego fotografa Walerego Rzewuskiego, którego atelier zajął na swą pracownię malarską sam Jan Matejko. Niesamowitym wręcz faktem jest to, że wielokrotnie przechodząc tamtędy, mijamy o krok miejsce, gdzie Jan Matejko malował swoje wspaniałe obrazy. Ale to jest właśnie urok i czar naszego Krakowa - każda kamienica, a nawet fragment zachowanego bruku, gdyby tylko umiała, mogłaby opowiedzieć niewiarygodne historie, zapomniane i bezpowrotnie utracone w dziejowej burzy naszego grodu.