Ach, cóż to był za Bal 2008... Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu

Bal Lekarza przeszedł do historii jako największy z dotychczasowych. Bawiło się na nim prawie 400 osób, w tym wielu znamienitych gości, spośród których pozwolę sobie wymienić: prezesa NRL dr. Konstantego Radziwiłła z małżonką, wiceprezesa NRL, a od kilku tygodni również wiceministra zdrowia, dr. Andrzeja Włodarczyka, red. naczelnego "Gazety Lekarskiej" dr. Marka Stankiewicza, członka Zarządu Województwa Małopolskiego p. Wojciecha Kozaka z małżonką, posła na Sejm obecnej kadencji Pawła Klimowicza, rzecznik prasową Ministerstwa Zdrowia Ewę Gwiazdowicz, konsula Słowacji p. lvana Horsky. Było też kilku radnych miasta Krakowa, a także tradycyjnie (w tym roku ponad 20 osób!) lekarzy z Niemiec.

Oficjalnego otwarcia Balu dokonał przewodniczący ORL w Krakowie, dr Jerzy Friediger, przy skromnym udziale piszącego te słowa. Na zabawie nie zabrakło stałych atrakcji, takich jak: występy dwóch zespołów muzycznych, obecność wodzireja (Rafała Jędrzejczyka), dyskoteka prowadzona przez 2 didżejów (w związku z mnóstwem pochlebnych recenzji, jakie otrzymali od uczestników Balu - obiecuję zaprosić ich również w przyszłym Roku). Do tego dodać należy Galę Plebiscytu "Najlepszy Lekarz i Przychodnia Małopolski 2007" (relacja w aktualnościach naszej "Gazety") oraz liczne konkursy i świetne, urozmaicone menu. W programie znalazła się również pewna nowość, a mianowicie występ zespołu tanecznego "La Pasion" flamenco - bodypainting (wicemistrzów Świata z Seeboden w Austrii w kategorii Fluro Bodypainting), bardzo ciepło przyjętego przez Koleżanki i Kolegów. Dodam, że humory dopisały wszystkim, mimo niezbyt zimowej, deszczowej pogody.

Opuszczając Bal o godz. 5.30 mogłem stwierdzić, że ponad stu najbardziej wytrwałych Gości bawiło się zarówno na parkiecie "Pod Różą" jak i na dyskotece w gustownych piwnicach hotelu. Niestety, pojemność obiektu okazała się niewystarczająca i zwiększenie ilości uczestników w przyszłym roku nie wchodzi w rachubę. W tym roku zmuszeni byliśmy odmówić około 200 osobom ze względu na brak biletów. Myślimy o ewentualnej zmianie lokalu na większy, ale takich tradycji, atmosfery i kuchni jak "Pod Różą" będzie bardzo trudno uświadczyć gdzie indziej, tym bardziej, że ceny biletów są praktycznie niezmienne od 8 lat!

Wszystkim balowiczom dziękuję za przybycie i wspólną zabawę. I od razu zapraszam na przyszły Rok, obiecując nowe niespodzianki.

 

dr med. Jacek Tętnowski

Poniżej kilka fotek z "XI Balu Lekarza".