| Komunikat dotyczący udostępniania dokumentacji medycznej |
|
|
|
|
W związku z powtarzającymi się informacjami, dotyczącymi składanych przez pacjentów wniosków o udostępnienie im dokumentacji medycznej w oryginałach, wyjaśniam co następuje:
Zgodnie z art. 23 i następne ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, pacjent ma prawo do dostępu do dokumentacji medycznej dotyczącej jego stanu zdrowia oraz udzielonych mu świadczeń zdrowotnych. W celu realizacji tego prawa, podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych jest obowiązany prowadzić, przechowywać i udostępniać dokumentację medyczną w odpowiedni uregulowany ustawa sposób oraz zapewnić ochronę danych zawartych w tej dokumentacji. Zasadą jest udostępnianie dokumentacji medycznej pacjentowi lub jego przedstawicielowi ustawowemu, bądź osobie upoważnionej przez pacjenta. Po śmierci pacjenta, prawo wglądu w dokumentację medyczną ma osoba upoważniona przez pacjenta za życia. Podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych udostępnia dokumentację medyczną również:
Wykładnia wszystkich wyżej wymienionych przepisów prowadzi do wniosku, że ustawodawca rozdzielił pojęcia „pacjent” od pojęć „organ lub podmiot”. To rozróżnienie z kolei jest istotne z punktu widzenia art. 27 powołanej wyżej ustawy, który reguluje formy udostępniania dokumentacji: Dokumentacja medyczna jest udostępniana:
mec. Agnieszka Nawara-Dubiel radca prawny OIL w Krakowie Na marginesie „Komunikatu dotyczącego udostępniania dokumentacji medycznej” W powyższym komunikacie w obszerny sposób przedstawione zostały zasady udostępniania dokumentacji medycznej. Na marginesie prowadzonych wywodów chciałabym zwrócić uwagę na następującą kwestię. W ostatnim akapicie w/w publikacji podniesiona została teza, iż łączna wykładnia odpowiednich przepisów ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (…) prowadzi do wniosku, że pacjent - nie będąc „uprawnionym organem lub podmiotem” - nie może żądać wydania dokumentacji w oryginale. W mojej ocenie kwestia ta, nie przedstawia się tak jednoznacznie, albowiem w orzecznictwie jak i wypowiedziach przedstawicieli nauki prawa prezentuje się także odmienne stanowisko wskazując, iż zarówno pacjentowi jak i osobie – w odpowiedni sposób przez niego upoważnionej – przysługuje pełny dostęp do dokumentacji medycznej, w tym także dokumentacji oryginalnej. Takie stanowisko prezentuje Dorota Karkowska w wydanym w 2010 roku „Komentarzu do ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta wskazując, że (…) „Z brzmienia przepisu art. 27 pkt 3 u.p.p. wynika, że pacjent ma prawo do żądania wydania oryginałów swojej dokumentacji. Mowa w nim jest o "uprawnionych organach i podmiotach". Pojęcie uprawnionego podmiotu bez wątpienia odnosi się do podmiotów wymienionych w art. 26 ust. 1-3 u.p.p. Oryginał dokumentacji wydawany jest wyłącznie na wyraźne żądanie uprawnionego organu lub podmiotu. Pacjent może żądać wydania oryginału dokumentacji indywidualnej wewnętrznej oraz dokumentacji zbiorczej jedynie w zakresie wpisów dotyczących pacjenta. Zakład oraz praktyki zawodowe, wydając oryginał dokumentacji, są zobowiązane pozostawić jej kopie lub pełny odpis na miejscu (§ 53 ust. 3 r.r.d.; § 14 r.i.d.m.p.p.). Należy podkreślić, że zakład i praktyki zawodowe zobowiązane są do pozostawienie kopii i muszą sporządzić je na własny koszt. Wydanie pacjentowi (lub innemu uprawnionemu podmiotowi) oryginalnej dokumentacji przerzuca jednak na jego stronę całą odpowiedzialność za przechowanie takiej dokumentacji do chwili zwrotu. Pacjent bierze na siebie taką odpowiedzialność z chwilą pokwitowania odbioru z zastrzeżeniem zwrotu po wykorzystaniu (art. 27 pkt 3 u.p.p.).” Podobnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w wyroku z dnia 13 lipca 2010 roku II SAB/Rz 29/10 uznał, że udostępnienie dokumentacji osobie upoważnionej przez pacjenta (…) obejmuje wszystkie formy określone w art. 27 ustawy o prawach pacjenta, a więc - wgląd, sporządzenie kopii, wydanie oryginału za pokwitowaniem odbioru z zastrzeżeniem zwrotu. Na takie szerokie rozumienie tego pojęcia wskazuje wykładnia systemowa i funkcjonalna, do których należy sięgnąć w niniejszej sprawie, bowiem wykładnia językowa nasuwa wątpliwości.” mec. Ewa Krzyżowska radca prawny OIL w Krakowie |



