Relacja z obchodów 20-lecia Odrodzonego Samorządu Lekarskiego w Krakowie Drukuj Wyślij znajomemu

 Historia lubi zataczać koła - i dlatego w Krakowie, a nie innym mieście świętowaliśmy w piątek 4 grudnia 2009 r. zamknięcie całorocznych obchodów Jubileuszu 20-lecia Odrodzonego Samorządu Lekarskiego.

To w Krakowie powstał pierwszy ośrodek medycyny w naszym kraju, tutaj w XV wieku zostały odnotowane słowa pierwszej przysięgi lekarskiej. Wreszcie tu powstała jedna z pierwszych w niepodległej Polsce izb lekarskich.


Przebieg bogatego i różnorodnego programu uroczystości zainaugurowała Msza św. w Bazylice Mariackiej w intencji środowiska lekarskiego, celebrowana przez ks. infułata Bronisława Fidelusa. „Najbliżej cierpiącego człowieka jest lekarz i kapłan. Jeden spieszy z pomocą fizyczną, drugi z pomocą duchową. Niech ta Msza św. będzie ze strony kapłanów podziękowaniem za wielowiekową współpracę kapłan-lekarz dla dobra chorego" - mówił ks. infułat witając przybyłych lekarzy. Homilię wygłosił ks. prof. Tadeusz Dzidek z Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II, nawołując, by lekarze w zawrotnym tempie współczesnego życia, nie zapominali o Bogu i miłości do bliźnich. W przeciwnym wypadku nawet działając bardzo szlachetnie, pozostajemy w sferze profanum, omijając sferę sacrum.

Mszę św. zakończyła modlitwa za wszystkich lekarzy, profesorów i pacjentów, po czym zebrani udali się do siedziby Okręgowej Izby Lekarskiej przy ul. Krupniczej 11a na ceremonię odsłonięcia tablicy upamiętniającej lekarzy, którzy oddali swoje życie ratując zdrowie i życie innych. Uroczystość poprowadzili redaktorzy M. Czuma i L. Mazan, przypominając zasłużonych lekarzy z oddziałów partyzanckich II wojny światowej, aresztowanych polskich uczonych w akcji „Sonderaktion Krakau", wśród których znalazło się aż 23 lekarzy i tych, którzy prowadzili w Krakowie tajne nauczanie lekarzy. Właśnie tym bohaterom - lekarzom, dedykowana została tablica wtopiona w elewację siedziby krakowskiej Izby - z symbolem eskulapa. Jej odsłonięcia dokonał pierwszy prezes OIL w Krakowie dr Jan Ciećkiewicz wespół z obecnym przewodniczacym - dr Jerzym Friedigerem, któremu wzruszenie na moment odebrało głos. Tablicę poświęcił ks. infułat Bronisław Fidelus, a młodzież lekarska złożyła pierwsze kwiaty w hołdzie swoim wielkim poprzednikom. Uroczystość uświetniła liczna rzesza obecnych, na czele z dr Andrzejem Kosiniakiem-Kamyszem - pierwszym ministrem zdrowia w rządzie T. Mazowieckiego i posłem PSL Wiesławem Wodą, zasłużonym dla nowelizacji ustawy o izbach, która pozwoli krakowskiej OIL odebrać przedwojenny majątek. Strofy Mazurka Dąbrowskiego i gromkie brawa zakończyły tę część programu, ale nie była to jedyna podniosła chwila tego dnia.

Wieczorem goście Jubileuszu i Delegaci na XXVI Okręgowy Zjazd Lekarzy, przenieśli się do gmachu Opery Krakowskiej na uroczyste spotkanie działaczy samorządu minionych kadencji. Poprzedziła je krótka konferencja prasowa z udziałem prezesów dr dr J. Ciećkiewicza, B. Badowskiego i J. Friedigera (trzech dotychczasowych przewodniczących ORL), podczas której poinformowano o sukcesie, jakim zakończyła się uporczywa walka o wprowadzenie zapisu dotyczącego ciągłości historycznej izb lekarskich. Oto 2 grudnia br. na posiedzeniu plenarnym Sejm ostatecznie zaakceptował większością 3 głosów tę poprawkę pozwalającą na odzyskanie zagrabionej w 1950 roku własności (w warunkach Krakowa chodzi o dwie kamienice, przy ul. Krupniczej 11a, gdzie znajduje się siedziba Izby oraz przy ul. Szczepańskiej 1, gdzie znajduje się m.in. Klub Pod Gruszką). Oczywiście prawne przejęcie obu obiektów potrwa, natomiast korporacja lekarska w Krakowie uzyskuje zdrowe materialne podstawy swego bytu.

W części oficjalnej wieczoru, prowadzonej przez doc. Andrzeja Matyję, po przywitaniu szczególnie dostojnych gości w osobach Jego Eminencji ks. Kardynała Stanisława Dziwisza, minister Anny Gręziak, prezydenta Krakowa prof. Jacka Majchrowskiego, prorektora UJ ds. CM prof. Wojciecha Nowaka, wspomnianego dr. Andrzeja Kosiniaka-Kamysza, dyrektora MOW NFZ Barbary Bulanowskiej oraz senatora Pawła Klimowicza - jednego z autorów sukcesu o zmianie ustawy o izbach lekarskich, dokonanej dwa dni wcześniej - odczytano adresy gratulacyjne, m.in. z Kancelarii Prezydenta RP i Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego oraz od arcybiskupa Zygmunta Zimowskiego, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Z gratulacjami wystąpili m.in. prof. Jacek Majchrowski, goście ze Słowacji w osobach prezydenta Słowackiej Izby Lekarsko-Dentystycznej dr. Jana Gasica, i wiceprezydenta Słowackiej Izby Lekarskiej Josepha Tholtę. Głos zabrała także doktor Małgorzata Radwan-Ballada - przewodnicząca Rady Miasta Krakowa i prezes NRL dr Konstanty Radziwiłł.

Najważniejszym gościem Jubileuszu był jednak Jego Eminencja ks. kardynał Stanisław Dziwisz, który zabierając głos powiedział: „Moja obecność tutaj jest nie tylko grzecznościową odpowiedzią na zaproszenie, ale jest podyktowana głęboką potrzebą serca, aby w imieniu Kościoła podziękować Wam za troskę o chorych. Jest moim gorącym pragnieniem, by w budżecie Państwa znalazły się stosowne środki na doskonalenie Waszych umiejętności zawodowych i postęp wiedzy medycznej. Gratuluję Wam Jubileuszu i ostatniej ustawy, która pozwala odwrócić podjęte kiedyś krzywdzące Was decyzje" - mówił ks. Kardynał.

Z kolei prof. Majchrowski podkreślił w swoim wystąpieniu rolę Krakowa w budowaniu samorządu lekarskiego. Przez ostatnie lata samorząd czuwał nad bezpieczeństwem pracy lekarza - mówił. Tutaj stworzono specjalne sądownictwo medyczne i kartę praw lekarza, która wzbudziła bardzo duży oddźwięk. Prezydent dziękował lekarzom za tę działalność i za to, że mieszkańcy Krakowa mogą czuć się bezpiecznie. W podobnym tonie wypowiedziała się przewodnicząca Rady Miasta Krakowa dr Małgorzata Radwan-Ballada, która wspominała również o ogromnych przemianach gospodarczych i społecznych, w jakich przyszło lekarzom pracować. Nie pominęła przy tym gorzkich refleksji dotyczących ostatnich lat, takich jak medialne „nagonki" na lekarzy i postępująca utrata zaufania pacjentów do służby zdrowia. „Niemniej wierzę w to, że konsekwentne działanie, takie jakie obserwujemy w naszej Izbie, pomoże nam utrzymać status naszego zawodu na takim poziomie na jakim powinien być" - zakończyła dr Radwan-Ballada.

Wreszcie prezes NRL dr Konstanty Radziwiłł dodał, że mamy do czynienia z chwilą historyczną, bo samorządność lekarska towarzyszy demokracji i suwerenności Polski w sposób niezwykle równoległy. Przypomniał, że przez Europę przetacza się ostatnio dyskusja nt. czy samorządność zawodowa to dobra formuła demokracji, na co Polski parlament odpowiada, iż jest to dobra forma uczestniczenia obywateli w demokratycznym państwie. „To nasz ogromny sukces. Możemy być dumni ze sposobu, w jaki przez te 20 lat zorganizowaliśmy struktury samorządu. OIL w Krakowie jest tego bardzo dobrym przykładem" - mówił prezes NRL, gratulując krakowskiej Izbie również za powołanie rzecznika praw lekarza i wielu działań na rzecz obrony i godności lekarzy. Wspomniał też o porażkach minionych dwóch dekad. Jedną z nich jest to, że lekarze, głównie za sprawą mediów, nie są powszechnie akceptowani. Po 20 latach wielu lekarzy wątpi w zasadność istnienia Izb. Dlatego wyzwaniem na najbliższe lata jest m.in. poszukiwanie dróg do „zwykłych kolegów i koleżanek" - jak to określił dr Radziwiłł - a nie tylko dyrektorów, profesorów, ordynatorów, ministrów. Oni muszą poczuć, że samorząd jest ich - zakończył.

Potem nastąpiło wręczenie odznaczeń. Z okazji jubileuszu Prezydent Rzeczpospolitej uhonorował lekarzy krakowskiej Izby odznaczeniami państwowymi, które otrzymali: Srebrny Krzyż Zasługi - dr Marek Zasadny, Brązowe Krzyże Zasługi - dr dr Stefan Bednarz, Irena Gawrońska, Wojciech Groń, Teresa Kaznowska, Anna Kot, Anna Maciąg, Ewa Mikosza-Januszewicz, Jolanta Pytko-Polończyk, Robert Stępień, Jacek Tętnowski i Katarzyna Turek-Fornelska. Aktu dekoracji dokonała Minister Kancelarii Prezydenta pani Anna Gręziak.
Z kolei Minister Zdrowia nadała krakowskim lekarzom odznakę honorową za zasługi dla ochrony zdrowia. Otrzymali je dr dr Janusz Chodorowski, Franciszek Dynowski, Andrzej Fugiel, Barbara Gajda, Jerzy Gniewek, Jan Hejnar, Sławomir Kolet, Ewa Kopytko, Lech Kucharski, Anna Kustroń, Janusz Kwiatkowski, Andrzej Matyja, Eugeniusz Muciek, Wojciech Oleksy, Jerzy Pasadyn, Marek Pelc, Bohdan Sawicki, Andrzej Stopa, Antoni Stopa, Halina Wilk, mec. Ewa Krzyżowska, p. Mieczysław Login, p. Krystyna Trela i p. Dorota Zdziechowicz oraz nieobecni na uroczystości dr dr Wiesław Argasiński, Krzysztof Fudalej i Wojciech Kolanko. Wręczenia odznaczeń dokonał wiceminister zdrowia Marek Haber, a humorów na Sali nie popsuł nawet konferansjer tej części Rafał Jędrzejczyk, któremu pracownicy OIL w Krakowie pomylili się z doktorami, a doktorzy z docentami.
Za wkład w rozwój i kształcenie w środowisku lekarskim Minister Oświaty i Edukacji Aleksandra Hall uhonorowała medalem Edukacji Narodowej profesorów: Jana Kuliga, Stanisława Kwiatkowskiego i Krzysztofa Hermana (nieobecnego) oraz dr Janusza Legutkę i dr Jolantę Orłowską-Heitzman. Wręczenia dokonał prorektor UJ prof. Wojciech Nowak: „Medal Edukacji Narodowej to medal szczególny. To medal dla tych, którzy się uczą i którzy uczą nas wszystkich" - mówił prorektor.
Na koniec prof. Jacek Majchrowski uhonorował odznaczeniami „Honoris Gratia" prof. Kazimierza Rembiasza, dr. Janusza Legutkę, dr. Artura Hartwicha i dr. Jerzego Friedigera.

Ostatnim akcentem części oficjalnej w Operze było wygłoszenie trzech referatów. Dr Janusz Legutko przedstawił „Rzut oka w pradzieje samorządności", z którego kilka ciekawostek warto tu chyba przytoczyć. Oto zawód lekarza (obok kapłanów i prawników) należy do najstarszych i najbardziej poważanych zawodów w dziejach świata. W starożytności wybitnych lekarzy podnoszono do rangi bogów, a pierwszymi zawodowymi lekarzami byli Sumerowie i to oni jako pierwsi pisali m.in. recepty do aptek. Poprzednikami samorządów były korporacje, gildie (gromadzące kupców) oraz mało ekskluzywne cechy rzemieślnicze (do których nawiasem mówiąc należeli chirurdzy). Dopiero w XVIII wieku chirurgia stała się dziedziną uniwersytecką. Kiedy dokładnie powstały samorządy - nie wiadomo, ponieważ istnieją liczne spory na ten temat.
Kolejnym prelegentem był dr Jan Ciećkiewicz, jeden z „ojców" samorządu lekarskiego w Krakowie, który przypomniał zebranym kilka istotnych faktów historycznych dotyczących odrodzenia Izb Lekarskich. Zamknięcia części oficjalnej dokonał dr Jerzy Friediger, mówiąc o blaskach i cieniach współczesności oraz o roli korporacji lekarskiej w polskich warunkach ustrojowych, podkreślając znaczenie walki o podniesienie prestiżu zawodu lekarza.

W części artystycznej, prowadzonej naprawdę z wdziękiem przez znanego konferansjera kabaretowego Artura Andrusa, a wyreżyserowanej przez Jana Grzywacza, wystąpili Artyści Krakowa: Marta Bizoń z Olkiem Brzezińskim, Jacek Wójcicki, Paulina Bisztyga, Rafał Jędrzejczyk, 35-osobowy Chór Towarzystwa Śpiewackiego ECHO pod dyrekcją Zbigniewa Huptysia, Kuba Kubowicz, Bożena Zawiślak-Dolny, Michał Hochman (który przyjechał specjalnie z Nowego Jorku, by wykonać szlagier „Konik na biegunach"), Grzegorz Turnau z akompaniamentem Jacka Królika oraz Barbara Stępniak-Wilk. Na szczególną uwagę zasługuje brawurowe wystąpienie Janusza Radka, który zahipnotyzował publiczność oryginalną interpretacją wierszy Haliny Poświatowskiej. Wieczór zakończył się śmiesznym wierszem ułożonym na tę okazję przez A. Andrusa i refleksyjnymi słowami konferansjera skierowanymi do środowiska lekarskiego: „Coś się rodzi, coś przemija, ale pozostaje po nas ślad...".

Joanna Depa